Ks. Jan Kasiński

J a k ż e   w s p a n i a ł a   j e s t   d r o g a …

 

 

Jakże wspaniała jest droga –

            Droga do Boga:

Usłana wprawdzie cierniami

            A nawet kamieniami,

Lecz oznakowana przykazaniami

                        I Chrystusa ranami.

 

Jakże wspaniała jest droga -

            Droga do Boga:

Ubogacona Sakramentami,

Pisma św. wskazaniami,

Licznymi nabożeństwami

Świętymi obietnicami.

 

Jakże wspaniała jest droga -

            Droga do Boga:

Zdobiona dobrymi czynami

            I poświęceniami

Opromieniona Bożymi natchnieniami

I pełnymi miłości pociechami.

 

Jakże wspaniała jest droga -

            Droga do Boga:

Znaczona krzyża stacjami, upadkami

I krzyżowaniami

Zakończona zmartwychwstaniami

I w niebo wstąpieniami.

 

 

D ł u g o   b y ł …

 

Długo był … długo żył …

Krzywdził i … postrachem był –

Czy on dzieckiem Bożym był ?!

 

Bił … bił … mocno bił –

Wielu też zakatrupił –

Czy on dzieckiem Bożym był ?!

 

Pił … pił … ciągle pił –

Cały dom, pole przepił –

Czy on dzieckiem Bożym był ?!

 

Wył … wył … stale wył

Na księży – i na Kościół wył –

Czy on dzieckiem Bożym był ?!

 

Żył … żył … długo żył

Ale się nie nawrócił –

Czy on dzieckiem Bożym był ?!

 

Dzieckiem Bożym był –

Synem Marnotrawnym był –

Moim Bratem był …

- próbą mojej wiary był.

 

D o m …

 

Dom w niedzielę budowany,

O, sąsiedzie mój kochany,

Nie da ci szczęścia, radości,

Zadowolenia, miłości …

 

Dom w niedzielę remontowany,

O, sąsiedzie mój kochany,

Nie zapewni dni szczęśliwych,

Ludzi dobrych i życzliwych …

 

Dom w niedzielę „poprawiany”,

O, sąsiedzie mój kochany,

Otworzy ci nowe rany

Bo rani Pana nad Pany …

 

Dom w niedzielę „wykańczany”,

O, sąsiedzie mój kochany,

Wykończy cię zgryzotami,

Kłopotami, zmartwieniami …

 

Niedziela to jest dzień Pański

Dzień królewski, dzień kapłański

Kto go znieważa, rujnuje –

Zawsze przegrywa i … psuje …

 

Bóg nakazał: czcij „dzień święty”

Jeśli chcesz być wniebo wzięty –

Jezus czeka dziś w kościele:

Chce Cię widzieć: - to za wiele?!

 

Ranisz Go raz i … dziesiąty:

Mówisz – to są moje kąty …

Biczujesz Go i krzyżujesz –

A pomocy oczekujesz? …

 

Niedziela – to nasz dzień święty –

Nie na prace – na wykręty

Lecz na Boga uwielbienie –

I na duszy uświęcenie.